sobota, 11 sierpnia 2012

Prolog.

Obudził mnie płacz Jazz. Spojrzałam na zegarek. 2:30. Przetarłam oczy i poszłam do pokoju mojej córki. Zapaliłam lampkę nad jej łóżkiem i spojrzałam na nią.
-Ciii...Spokojnie mała. Co ci jest?-Wzięłam ją i posadziłam sobie na kolana. Przytuliła się do mnie. Płacz ucichł. 
-Mami?- Spytała swoim słodkim głosem.
-Tak kochanie?-Uśmiechnęłam się lekko i przeczesałam swoje blond włosy z brązowymi pasemkami do tyłu. 
-Gdze tata?-Spojrzała na mnie swoimi brązowymi oczami. Spojrzałam w nie. Są takie jak Jego. 
-Kochanie później ci opowiem o Nim. Idź spać już.-Pocałowałam ją w czoło. Położyła się i zamknęła oczy. Chwyciłam jaką bajkę o księżniczkach. Nie lubiłam ich, ale trudno mała uwielbia. Skończyłam czytać jej i zasnęła. Wyszłam z jej pokoju i zeszłam na dół do kuchni. Zrobiłam sobie gorzką kawę. Wzięłam ją do pokoju. Zapaliłam światło przy biurku. Wyciągnęłam stary album ze zdjęciami. Zaczęłam je oglądać. Patrzyłam na każde zdjęcie dokładnie. Łzy spływały mi po policzkach. Odpaliłam laptopa i wpisałam w Google "Zayn Malik". Patrzyłam na zdjęcia. Było widać jak się zmienił. Miał dziewczynę, sławny zespół, miliony fanek. Łzy płynęły mi po policzkach. Otarłam je i popiłam jeszcze ciepłą kawę. Otworzyłam jedno Jego zdjęcie i przyłożyłam zdjęcie Jazmyn. Podobna do Niego jak dwie krople wody. Zamknęłam szybko strony o nim. Weszłam na stronę jednego z samolotów. Kupiłam 2 bilety, dla mnie i mojej przyjaciółki Kasi. Jazmyn jeszcze nie musi mieć biletu. Chwyciłam mojego czarne iphone i wykręciłam numer Kasi.
/Rozmowa telefoniczna: 
K.Halo?- Spytała zaspana 
M. Hej Sorry, że tak o 3 w nocy. 
K.Głupia jesteś?
M. Nie. Słuchaj polecisz, ze mną do Bradford?
K. Gdzie?!
M. Do rodzinnego miasta Malik'a.

K. Chcesz Mu powiedzieć?! A jak Go nie będzie?! 
M. Muszę to zrobić, musi wiedzieć. To Jego dziecko. Jak Go nie będzie powiem jego rodzicom. Oni się z Nim będą widzieć to mu powiedzą.
K. A może do Londynu byśmy pojechały?
M. Zobaczy się. Wiesz jak On. Albo Londyn, albo USA. 
K. Tak wiem. A jak go poznasz to ja poznam Styles'a! Aaaaaaaaa! 
M. Spokój. Lecimy, za dwa dni. Pa.
K. Pa.
koniec rozmowy/
Wiedziałam, że już nie zasnę. stałam i poszłam do pokoju małej. Usiadłam na bujanym fotelu obok jej łóżka. Myślałam jak by to było z Nim. Może teraz byś spała w jego ramionach, albo byście spali razem z waszą córką. Kolejna porcja łez spłynęła mi po policzkach.

1 komentarz:

  1. haha :) a jak go poznasz to ja poznam Styles'a Aaaaaaa! - hue hue . : D też bym tak zareagowała :) podoba mi się . ♥

    OdpowiedzUsuń